Kategorie: Wszystkie | Haftowane
RSS
piątek, 26 lutego 2010

Tym razem na stałe i nieodwołalnie. Oswoiłam się z bloggerem i tam się przenoszę, by mieć nieco więcej swobody operowania całym blogiem :) Umieszczam tam tez ostatnią notkę, by zachować ciągłość pisania bloga.

 

Zapraszam na NOWY BLOG

11:32, kamala86
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 lutego 2010

A, mimo że pechowa kobieta jestem to zgłosiłam sie na kilka cukierasów.

Oto jeden z nich, u Izy, chyba warto, prawda?? Mozna sie chociaż popatrzec i poślinić ;D. Linki do Candy w zakładkach Candy :)

 

 

 

17:13, kamala86
Link Dodaj komentarz »
środa, 24 lutego 2010

..który skończyć czas najwyższy, by mógł wreszcie zawisnąć u rodziców w pokoju. Zaczęła go wyszywać pełna werwy w lipcu rok temu i nadal go skończyć nie mogę. Dlaczego? Ta monotonia brązowych barw zabija człowieka ćwiekami. Ooooo takimi grubymi. Wole kolorki. Tęczy.

No ale tutaj postępy w hafceniu:

 

 

I obiecałam ja sobie, że nic nowego nie tknę żadnym paluszkiem, nawet tym najmniejszym! Musze najpierw skończyć ten, choćbym nie wiem ile wystękała i wymarudziła  przy tym. Trzeba być silnym, upartym i mieć cel (Powtarzałam to sobie już ze dwa razy w przeciągu okresu od lipca do dziś). No ale tym razem musi sie udać.

PS: Zdjęcie dzikie, bo robione wieczorem, czyli teraz. Drugie tez będzie dzikie, wiec trzeba wziąć pod uwagę, że kanwa ma kolor ecru, a nie pomarańczowy.  I w ogóle, kanwa jest w takim stanie, że ciągle sie zastanawiam, czego bede musiała użyć, żeby ją wyprać, ale muliny kolorów nie pozbawić....

A poniżej zakładka w użyciu. Obszywając ją po raz pierwszy w życiu użyłam maszyny do szycia!! Mamusia mnie nauczyła, ale wyszło to trochę dziko. Prawie bym sobie paluchy poprzeszywała ;D Ale na szczęście to białe nici, wiec dzikości trudno się dopatrzeć ;D No i muszę pomyśleć jeszcze nad tym postrzępionym dołem. Ale chyba nic nie wymyśle na razie.

 

 

21:10, kamala86
Link Komentarze (5) »
wtorek, 23 lutego 2010

Jedyne co mi zostało, to ją zszyć i zaprasować. I będzie można włożyć do aktualnie poczytywanej książki :)

Ten motyw Humphrey'a szczególnie zapachniał mi wiosną. I dmuchawcami!!! I wiecie co? narzekałam zawsze na misie TT, co to mają backstitche co przyprawiają człowieka o mordęgę. Zmieniłam zdanie, bo Humphrey to dopiero ma straszne kontury!! Czyżby to był znak rozpoznawszy Anchorowych kolekcji??

 

 

10:34, kamala86
Link Komentarze (6) »
niedziela, 21 lutego 2010

Siadłam rano, skupiłam się i z tego dziubdziania urodziło się takie oto coś:

 

Może ktoś wie, co to za wzór? ;)

A za oknem przepiękne słońce, wszystko się topi...Nareszcie z sercem pełnym radości czekam na wiosnę!!! I na takie widoczki:

 

Ah...jak ja kocham magnolie, kwitnący i pachnący jaśmin, obsypane białym kwieciem akacje i różowe wiśnie....

"Nim przyjdzie wiosna nim miną mrozy
I znów przyjdzie maj a z majem bzy...."

14:24, kamala86
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13
Napisz do mnieGG: 9702092